Automatyzacja procesów w firmie czy dedykowana aplikacja?
Zobacz kiedy warto wykorzystać dedykowane aplikacjie, a kiedy lepiej sprawdzą się proste automatyzacje low-code/no-code
Nadal masz dylemat?
Nadal nie wiesz czy potrzebujesz dedykowanej aplikacji czy wystarczy narzędzie no-code? Porozmawiajmy
Dzisiaj porozmawiamy na jeden ważny temat. Kiedy używać narzędzi low-code/no-code i automatyzacji procesów w firmie, a kiedy zdecydować się na własną aplikację dedykowaną? Jedno i drugie rozwiązanie ma swoich przeciwników i zwolenników.
Fani narzędzi low-code mogą upierać się, że wszystko da się zrobić za pomocą kilku „klocków” (nodes) bez tworzenia dedykowanego kodu (w końcu automatyzacje są bardzo tanie w porównaniu do dedyków). Natomiast duże firmy wszędzie, gdzie mogą, wdrożą dedykowaną aplikację, bo jest szybsza i bardziej skalowalna. My jako mała agencja interaktywna jesteśmy pośrodku. Rozumiemy problemy małych i średnich firm, które chciałyby usprawnić swoje procesy, ale dedykowane rozwiązania są dla nich na start za drogie. Jako praktycy dobieramy narzędzia do automatyzacji lub budujemy dedykowane aplikacje w zależności od potrzeb. Dlatego dziś porozmawiamy o tym, kiedy wybrać narzędzia low-code/no-code do automatyzacji, a kiedy stworzyć własną, dedykowaną aplikację internetową.
Narzędzia no-code do szybkich jednorazowych zadań
Najprostsze zadania należy kierować właśnie do narzędzi no-code/low-code. Dlatego, że te narzędzia posiadają bardzo dużą ilość gotowych już integracji z różnymi systemami do mailingu, baz danych, arkuszy kalkulacyjnych, LLM (czaty AI, czaty GPT czy Gemini, czy nasz polski Bielik), systemów CRM. Czas stworzenia takiego prostego scenariusza jest o wiele szybszy niż napisanie od podstaw aplikacji dedykowanej.
Twórz proste powtarzalne zadania w narzędziach no-code (make/n8n)
Prosty powtarzalny scenariusz jest na tym samym poziomie skomplikowania co szybkie jednorazowe zadanie. Jeśli chcesz stworzyć zawszte taki sam raport z danych z google ads oraz base.com aby wyliczyć ile faktycznie udało Ci się zarobić na kampanii reklamowej w danych produktach to scenariusz w n8n, który przygotowuje raport w excelu to idealne rozwiązanie.
Takich przykładów można mnożyć, dlatego zebrałem kilka z życia wziętych scenariuszy, gdzie wykorzystałem narzędzia no-code do automatyzacji zadań.
Wysłania jendorazowego maila do grupy kilkuset osób
Problem polegał na tym, że system, w którym znajdowały się adresy pocztowe, nie miał możliwości wygenerowania pliku do bezpośredniej synchronizacji z zewnętrznym systemem do wysyłki maili. Dopisywanie specjalnego filtrowania w dedykowanej aplikacji dla jednej, jednorazowej akcji nie było optymalnym rozwiązaniem budżetowym.
W związku z tym napisaliśmy prostą automatyzację, która wyciągnęła wszystkich potrzebnych klientów, przefiltrowała ich jednorazowo w naszym scenariuszu w n8n i automatycznie przekazała do odpowiedniego newslettera.
Obsługa i wsparcie klientów poprzez automatyzacje
To zadanie wymagało użycia kilku różnych automatyzacji i scenariuszy. Pierwszym krokiem było zebranie wszystkich punktów styku klienta z firmą (formularze kontaktowe, skrzynki pocztowe, komunikatory). Na rynku są do tego gotowe, kombajnowe rozwiązania, ale ich wdrożenie wymagałoby całkowitej zmiany wypracowanego już stylu pracy handlowców – a ten u nich świetnie się sprawdzał.
Zamiast zmieniać nawyki ludzi, dopasowaliśmy technologię. Gdy przychodził mail od klienta, automatyzacja wykonywała kilka operacji w tle:
- Sprawdzała w systemie CRM, czy klient ma już przypisanego opiekuna.
- Wzbogacała dane klienta o brakujące informacje z zewnętrznych baz.
- Przeszukiwała wewnętrzną bazę wiedzy i na tej podstawie przygotowywała gotowy projekt (draft) odpowiedzi.
- Informowała handlowca specjalnym botem na Telegramie, że czeka na niego przygotowana odpowiedź, która wymaga jedynie zatwierdzenia wysyłki lub krótkiej edycji.
A co w przypadku, gdy pisał do nas zupełnie nowy kontakt? Nasza automatyzacja natychmiast przeszukiwała podstawowe informacje o firmie w sieci i automatycznie zakładała oraz uzupełniała nowy profil w systemie CRM, zanim handlowiec w ogóle otworzył wiadomość.
Planer treści na social media oraz bloga
Czaty AI bez kontekstu generują artykuły czy scenariusze na rolki, które często nie mają zbytniego sensu i są po prostu powtórką wszystkiego, co widzieliśmy już w internecie tysiące razy.
Aby tego uniknąć, przygotowaliśmy automatyzację w n8n, która zna nasz styl pisania, posiada bazę wiedzy firmy i odpala się tylko w odpowiednich momentach. Co to oznacza w praktyce? W Notion stworzyliśmy strukturę do planowania wpisów na social media oraz bloga i zaprojektowaliśmy całe flow tworzenia contentu, w którym sztuczna inteligencja współpracuje z człowiekiem krok po kroku:
- Krok 1 (AI): Gdy automatyzacja dostanie od nas materiały źródłowe i wstępny tytuł, generuje szczegółowy konspekt dokumentu.
- Krok 2 (Człowiek): Wchodzi autor, sprawdza konspekt, nanosi poprawki i zatwierdza strukturę.
- Krok 3 (AI): Dopiero na bazie zatwierdzonych danych automatyzacja tworzy pełne scenariusze wideo lub artykuły.
- Krok 4 (Człowiek): Ponownie wpuszczamy człowieka, który redaguje tekst, zmienia to, co mu się nie podoba i nadaje mu ostateczny szlif.
- Krok 5 (AI): Na sam koniec Agent AI wchodzi jeszcze raz, ale już tylko po to, by zrobić ostateczne poprawki językowe, interpunkcyjne i ortograficzne.
Dzięki temu narzędzia low-code pozwoliły nam stworzyć potężnego, spersonalizowanego agenta AI contentu bez pisania od zera dedykowanej aplikacji do zarządzania treściami.
Obsługa ankiety satysfakcji klienta w mobilnej aplikacji dedykowanej
Przy użyciu scenariusza w n8n. Pisanie całej logiki w aplikacji mobilnej oraz w dedykowanym backendzie było zbyt czasochłonne. Mając „wolne zasoby” w n8n przygotowalismy webhook do zbierania danych z aplikacji mobilnej i zapisaniu ich w lokalnej bazie danych. W szczególności, że badanie było robione na kilkuset a nie kilkutysiącach klientów.
Integracja stanów magazynowych w sklepie
Jest kilka znanych systemów do integracji platform e-commerce, jednak był niszowy hurtownik i niestety nie udało się połączyć z nim z gotowych narzędzi. Musielismy połączyć się z API hurtownika oraz API shopera do wykonania tej integracji. Jako, że klient posiadał już własną platformę no-code to wybór był oczywisty.
Kiedy low-code nie wystarczy i w grę wchodzą aplikacje dedykowane?
Pokazałem Ci kilka z życia wziętych scenariuszy, które sprawdzają się idealnie. Możesz sobie pomyśleć nawet, że super w tym no-code/low-code mogę zrobić praktycznie wszystko i aplikacje dedykowane są niepotrzebne. Jednak czas na zimny prysznic i teraz pokażę Ci kiedy aplikacje dedykowane są lepsze od narzędzi no-code.
Skomplikowane scenariusze
Czystość kodu (czy scenariuszy) wbrew pozorom ma ogromne znaczenie (to też tyczy się tak zwanego vibecodingu). Wraz z wzostem złożności problemu jaki jest do rozwiązania rośnie też złożność. W wypadku automatyzacji ten przepływ staje się wręcz nieczytelny (na pewno kojarzysz reklamy gdzie ludzie chwalą się, wielkimi scenariuszami, które nie mieszczą się na ekranie). Jednak jakakolwiek zmiana w takim scenariuszu potrafi stworzyć wiele godzin dodatkowych poprawek.
Wyobraź sobie, że modyfikujemy (zapisujemy,usuwamy, edytujemy) w scenariuszu dane do AirTable w 25 miejscach, jednak po czasie wyszło, że utrzymanie tego AirTable generuje dodatkowe koszty, których nie było w planach i trzeba zmienić dostawcę bazy danych. Trzeba 25 razy zmieniać węzeł AirTable na inny. Ten inny węzeł niech ma delikatnie inny sposób obsługiwany ten zapis (np nie ma upsertu – czyli dodaje rekord lub go modyfikuje). Wychodzi na to, że trzeba przepisać całą automatyzację. Natomiast w dobrze napisanej aplikacji dedykowanej wystarczy podmienić jeden plik z dostawcą danych. Ze względu na architekturę nie uda się tego w tak prosty sposób zrobić w scenariuszach jak w aplikacjach dedykowanych. Dlatego tak ważne jest dobre zapoznani się z wymaganiami, aby następnie nie przerabiać całości.
Reużywalność automatyzacji, a aplikacja dedykowana
Jeśli masz w firmie automatyzację, którą powielasz wielokrotnie to świetnie się składa, bo oznacza że jest ona bardzo przydatna. Jednak jest jeden minus jeśli za każdym razem musisz podmieniać jeden lub dwa węzły. Duplikujesz pracę. Jeśli w pierwszym scenariuszu znajdziesz błąd w jakimiś skrajnym przypadku, a takich automatyzacji masz kilkanaście to znowu wdrożenie wszędzie poprawek jest bardzo czasochłonne. Gdy znajdziesz powtarzający się wielokrotnie wzorzec to korzystaj od razu z aplikacji dedykowanych. Zwróci Ci się to w późniejszym czasie z nawiązką. Oczywiście część wspólną możemy wynieść do osobnych scenariuszy, ale zapewne wejdziemy znowu w problem skomplikowania scenariuszy.
Przetwarzanie dużych ilości danych
Gdy masz zamiar przetwarzać dane w setkach tysięcy sztuk to wygodniejszym i bardziej stabilnym narzędziem jest dedykowana aplikacja. Scenariusze zazwyczaj mogą obsługiwać pojedyncze rzędy danych bez możliwości użycia wzorców projektówych takich jak Flyweight czy w wygodniejszy sposób przetwarzać paczki danych. Wraz z wzrostem ilości danych wydajność scenariuszy spada, a wydajność aplikacji dedykowanej jest na stabilnym równym poziomie. Dodatkowo jeśli korzystasz z systemów no-code gdzie płacisz za zużycie (pojedyncze wykonanie węzła na automatyzacji) to koszty utrzymania są diamatralnie wyższe.
Masz pomysł na własne narzędzie?
Zrobimy je dla Ciebie i będzie tak samo skutecznie jak nasze rozwiązania!
Udostępnij ten artykuł